Archiwum kategorii:

Wspólne nabożeństwo Parafii Ewangelickich: Lubań i Śródmieście Görlitz

4 listopada 2012 roku w Görlitz odbyło się po raz szósty wspólne nabożeństwo Parafii Ewangelickich z Lubania i Śródmieścia Görlitz. Co roku w pierwszą niedzielę listopada ewangelicy ze Zgorzelca i okolic oraz z Görlitz spotykają się na nabożeństwie dziękczynnym połączonym ze Spowiedzią i Komunią Świętą w przygranicznym kościele ewangelickim Apostołów Piotra i Pawła. Są one wyrazem wzajemnej bliskości chrześcijan – ewangelików po obu stronach Nysy Łużyckiej, złączonych wspólną wiarą. Są też owocem podpisanego przed wielu laty partnerstwa pomiędzy Diecezją Wrocławską Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w Polsce, a Kościołem Ewangelickim Berlina Brandenburgii i śląskich Górnych Łużyc. Na co dzień od wielu lat budowane są mosty w pracy duszpasterskiej księży ewangelickich z Parafii w Lubaniu i Görlitz – Śródmieście. Nabożeństwo prowadzili dwujęzycznie: ks. dr Hans Wilhelm Pietz, ks. dr Thomas Koppehl oraz ks. Cezary Królewicz. Liturgię wzbogacił śpiew dzieci w j. polskim ze Szkoły Ewangelickiej w Görlitz. Kazanie wygłosił ks. Pietz, a słowo pozdrowienia ks. Koppehl (poniżej). Po nabożeństwie był jeszcze czas na rozmowy. Zaplanowano również dalsze bieżące działania i przyszłoroczne wspólne nabożeństwo w listopadzie.

ks. Cezary Królewicz

ks. dr Thomas Koppehl

Słowo pozdrowienia w czasie polsko-niemieckiego nabożeństwa 4.11.2012 w krypcie kościoła ewangelickiego Apostołów Piotra i Pawła w Görlitz

Kochane Siostry i Bracia w Chrystusie,

W czasie tego nabożeństwa polsko-niemieckiego pozdrawiam Was serdecznie. To dobrze, że regularnie przybywamy tutaj do krypty kościoła ewangelickiego Apostołów Piotra i Pawła w Görlitz, aby słuchać Słowa Bożego, wspólnie chwalić Boga i przywoływać Go w modlitwie.

Przed kilkoma tygodniami Parafie ewangelickie z terenu Diecezji Wrocławskiej oraz śląskich Górnych Łużyc spotkały się w Bad Muskau na tegorocznym spotkaniu partnerskim.

W uroczystym nabożeństwie na terenie słynnego parku Pucklera wzięło udział ponad 400 chrześcijan, ktorzy przy dźwiękach chóru puzonistow, wędrowali przez mosty, łączące niemiecką i polską część parku. W pewnym momencie zaskoczył nas intensywny deszcz i wtedy zebraliśmy się wszyscy w namiocie, stojąc blisko siebie i przeżywając w sposob bezpośredni główny temat spotkania budując mosty. Kto jest tym mostem pomiędzy naszymi Parafiami? Kaznodzieja dzisiejszego dnia, ks. dr HansWilhelm Pietz, wyraźnie nam to zobrazował. Mostem między naszymi Parafiami jest żyjący Chrystus. Ponieważ on łaskawie spogląda na nas, nie możemy inaczej jak tylko razem spotykać się, aby wzajemnie się przyjmować i cieszyć, że mamy jednego wspólnego Pana. On łączy i zgromadza nie tylko nasze Parafie, lecz również nasze narody i obie części tego miasta. Ponieważ zmartwychwstały Chrystus spogląda na nas, czcimy Go we wspólnej cichej modlitwie, także gdy jest nas mniej. Lecz On dał nam wielką obietnicę. Gdy my Go słuchamy i przywołujemy Go, wtedy On chce nas połączyć i pozwolić na to, aby wyrósł obfity owoc. Coś z tego owocu widzimy tutaj i teraz. Regularnie odbywają się w kościele Apostołów Piotra i Pawła polskie nabożeństwa ewangelickie i raz w roku spotykamy się wspólnie na uroczystym nabożeństwie w dużej serdeczności i przyjaźni. Pan pobłogosławi tę społeczność i pozwalać będzie nadal oglądać owoc.

ks. dr Thomas Koppehl – zwierzchnik Okręgu Kościelnego Görlitz Kościoła Ewangelickiego Berlina Brandenburgii i śląskich Górnych Łużyc.

Tłumaczenie na j. polski:  © by ks. Cezary Królewicz listopad 2012
Dzwony na rozpoczęcie nabożeństwa

Related Images:

Spotkanie partnerskie z Pomorzem

W dniach 8-10 listopada 2012 odbyło się we Wrocławiu spotkanie Kierownictwa Ewangelickiego Kościoła Północy Niemiec, w ramach trójstronnego partnerstwa z Diecezją wrocławską i Diecezją Pomorsko-wielkopolską naszego Kościoła w Polsce.

W spotkaniu wzięli udział członkowie Rad Diecezjalnych obu Diecezji, z Biskupem Ryszardem Boguszem i Biskupem Marcinem Hintzem na czele, przedstawiciele grupy partnerskiej ze Szczecina, Koszalina i Słupska oraz Kierownictwo Kościoła Północy Niemiec, oraz grupa partnerska byłego Kościoła Pomorskiego, z Biskupem Hansem-Jurgenem Abromeitem na czele.

Uczestnicy spotkania, które odbywa się naprzemiennie w Polsce i Niemczech podsumowali dotychczasową współpracę i zastanawiali się nad współpracą w nowych warunkach dużego Kościoła Północy Niemiec (Powstał on po połączeniu trzech Kościołów krajowych: Kościoła Nord Elbien, Meklenburgii i Pomorza).

Nasi partnerzy jednoznacznie zadeklarowali dalszą współpracę i przejęcie wcześniej podpisanego partnerstwa z Kościołem Pomorskim przez nowy Kościół Północy Niemiec.

Goście z Niemiec mieli okazję zwiedzić Krzyżową, Kościół Pokoju w Świdnicy, podziemne miasto w Osówce oraz Dzielnicę Wzajemnego Szacunku we Wrocławiu.

Spotkanie było owocne, zarówno pod względem informacyjnym, przyjacielskim,  jak również możliwości wymiany poglądów na dalszą dobrą współpracę.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Related Images:

Guben ma nowego duszpasterza w parafii zaprzyjaźnionej z zielonogórskimi ewangelikami

Pastor Michael Voigt

Wprowadzenie pastora Michaela Voigt’a w urząd duszpasterza w zaprzyjaźnionej Staroluterańskiej Parafii Dobrego Pasterza w Guben miało miejsce w niedzielę 14 października 2012 roku. Grupa Luteran z Kożuchowa i Nowej Soli, zamiast spotkać się na własnym nabożeństwie, pojechała do Guben w Niemczech, aby być świadkami szczególnej uroczystości.

Podczas uroczystego nabożeństwa w Staroluterańskiej Parafii Dobrego Pasterza, z którą zaprzyjaźniona jest zielonogórska Parafia Luterańska, został wprowadzony w urząd miejscowego duszpasterza pastor Michael Voigt pełniący funkcję superintendenta tj. zwierzchnika Łużyckiego Okręgu Kościelnego. Podczas uroczystości ks. Dariusz Lik z Zielonej Góry razem z wiernymi byli nie tylko świadkami tego wydarzenia, ale mieli okazję gratulować zaprzyjaźnionej społeczności nowego duszpasterza, a jemu samemu życzyć Bożego błogosławieństwa. Pastor Voigt otrzymał od zielonogórskiej delegacji pamiątkowy obrazek na szkle.

Tekst: ks. Dariusz Lik

Related Images:

Synod Diecezji Wrocławskiej obradował na Pomorzu

Nabożeństwo wieczorne w Międzyzdrojach na rozpoczęcie Synodu Diecezji Wrocławskiej Kościoła Ewangelicko-Augbsurskiego w Polsce 19.10.2012

W dniach 19-21 października 2012 roku w Międzyzdrojach na Pomorzu na II sesji zgromadził się V Synod Diecezji Wrocławskiej Kościoła Ewangelicko-Augburskiego w Polsce. Obrady koncentrowały się wokół głównego tematu bieżącego roku jakim są nowe wyzwania w Kościele Ewangelickim. Piątkowe popołudnie wypełniły informacje ks. bpa Ryszarda Bogusza z życia diecezji. Wieczorem w dawnym kościele ewangelickim w Międzyzdrojach dzięki gościnności tamtejszej parafii rzymskokatolickiej odbyło się nabożeństwo. Odprawił je ks. Marcin Orawski z Wrocławia. W sobotę 20 października obrady rozpoczęły się od modlitwy prowadzonej przez ks. Waldemara Szczugieła z Wałbrzycha. Następnie wykłady wprowadzające w tematykę obrad zaprezentowali: ks. dr Marian Niemiec z Opola oraz dyrektor generalny Diakonii Polskiej Wanda Falk. Po wykładach synod pracował w grupach prowadzonych przez ks. Waldemara Pytla i ks. Edwina Pecha. Po obiedzie i krótkiej wycieczce wznowiono obrady. Zajmowano się bieżącymi sprawami diecezji. Podjęto m.in. uchwałę o podniesieniu stawki składki kościelnej na cele diecezji. Wieczorem rozmowy kontynuowano na terenie Wolińskiego Parku Narodowego przy specjalnej tradycyjnej kolacji w czasie której podawano pieczonego dzika. Synod zakończył obrady nabożeństwem w Szczecinie w czasie którego kazanie wygłosił ks. bp Ryszard Bogusz.

ks. Cezary Królewicz

Related Images:

Berta Fiebig obchodziła 100 urodziny

SONY DSCSetne urodziny świętowała 19 października 2012 roku parafianka z Wrocławia Berta Fiebig. W czasie niedzielnego nabożeństwa życzenia dostojnej jubilatce złożyli w imieniu całej parafii bp Ryszard Bogusz, kurator Maciej Lis oraz ks. Marcin Orawski. Berta Fiebig jest pierwszą od II wojny światowej parafianką, która dożyła tak sędziwego wieku.

– Przy Bogu stoi jak ptak, który choć czuje drżenie gałęzi, nie przestaje śpiewać, wie bowiem, jak twierdzi św. Jan Bosko, że ma skrzydła – mówi o swej cioci siostrzenica Barbara Baworowska (pełny tekst poniżej). Faktycznie, pani Fiebig, mimo wieku, regularnie co tydzień przychodzi do kościoła, od lat zajmując tę samą ulubiona ławkę z tyłu. Zawsze skromna, cicha, absolutnie nie wyglądająca na swój wiek. – Życzymy, aby Bóg dał Pani jeszcze wiele chwil wśród nas, w zdrowiu i Bożym błogosławieństwie – mówił składając życzenia bp Ryszard Bogusz. Jubilatka otrzymała kosz z kwiatami, a zbór zaśpiewał ulubioną i wybraną przez panią Fiebig pieśń: „Nie bierz nam Ducha swego“ (ŚE 218).

List z gratulacjami przesłał także prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz, który napisał m.in.: – Cieszę się, że swoje losy związała Pani z naszym miastem. Wierzę, że każdego dnia odnajduje w nim Pani atmosferę ciepła i przyjaznego domu.

Berta Lena Fiebig – zawsze przyjaźnie uśmiechnięta, kobieta niezamężna, dla niektórych Pani Ciocia, dla wielu po prostu Ciocia. Urodziła się w Chojniku 19 października 1912 roku. Wieś położona jest 75 km od Wrocławia, wśród sosnowych lasów w południowo-wschodniej części województwa poznańskiego. Ten, wówczas znajdujący się pod zaborem pruskim, obszar przywrócono Polsce na mocy Traktatu Wersalskiego w 1918 roku. Na wsi nie było prądu, a na z rzadka przejeżdżający samochód starsi mówili „kusidło”.

Ciocia, jako jedyna z siedmiorga rodzeństwa, na chrzcie otrzymała dwa imiona, ale wystarczyłoby jej jedno to bardziej lubiane, ale prawie nigdy nie używane, imię drugie – Lena.

Szkołę podstawową ukończyła, podobnie jak jej siostry, jako Fiebiżanka. Na zachowanych świadectwach starszego rodzeństwa widnieją dwie grupy ocen. W grupie pierwszej – wychowawczej oceniono sprawowanie uczniów jako bardzo dobre, pilność jako wytrwałą, bądź dobrą, frekwencję jako regularną. W grupie drugiej edukacyjnej wystawiono noty od bardzo dobrej do dostatecznej z dwunastu przedmiotów z religią na czele i językiem niemieckim na końcu. Język polski oceniono w rozbiciu na umiejętność czytania, mówienia i pisania.

Ciocia, jako młoda dziewczyna miała marzenia o lepszym, dostatniejszym życiu przy rodzinie. Nadzieja pojawiła się w 1935 roku, kiedy przybyły z powiatu wieluńskiego Emil Baworowski objął posadę nauczyciela w miejscowej szkole. Wszedł do rodziny poślubiwszy w sierpniu 1939 roku najmłodszą siostrę Gertrudę. We wrześniu wybuchła wojna, prysły wszystkie i wszystkich marzenia. W styczniu 1941 roku na raka zmarł ojciec Fryderyk (ur. 1873) nie doczekawszy moich urodzin w marcu. Ciocia została moją chrzestną matką.

W nieoszlifowanym języku Cioci pojawiają się słowa lśniące jak perełki odblaskiem bardzo odległej kultury wiejskiej, np. wyrażające błogość powiedzenie: „ślebiednie” się najadłam. Jednak nieporadność w słowie i piśmie sprawia, że zdaje się być ona bardziej krucha, przelękniona i bojaźliwa.

W tym różni się od reszty rodzeństwa, zwłaszcza od odważnej siostry Emmy, która za wyprowadzanie Żydów z getta warszawskiego została w 1943 roku osadzona w więzieniu, a na wniosek jednego z ocalonych otrzymała w 1988 roku medal Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata.

Potrzebująca nieustannej ochrony Ciocia od dawna znajduje oparcie w rodzinie, w porywach nawet ponad dziesięcioosobowej. W powojennym czasie oleśnickim stała na posterunku pielęgnując, karmiąc, służąc tym, którym to było potrzebne, ze szczególnym uwzględnieniem matki Joanny (1879-1962), po wojnie wyrzuconej ze skromnego gospodarstwa oraz niepełnosprawnej siostry Anny (1904-1985). Stopniowo stawała się Ciocia w tejże rodzinie osobą najważniejszą. Piętnaście lat temu, po śmierci ostatniej z rodzeństwa – Emmy, została w Oleśnicy sama. Zabrałam ją więc do siebie do Wrocławia, a wspólna droga rozpoczęła się od walki z chorobami. Najwyższej próby opiekę medyczną roztoczyła internistka Władysława Tobiczyk, następnie włączył się Marek Rząca – onkolog oraz w cieniu stojące farmaceutki – Barbara Głowala i Monika Kukuła. W taki oto sposób pozostająca w zdrowiu Ciocia „hantyruje” w moim domu, a jeśli czasem narzeka, to krótko.

Mocne oparcie dla Cioci stanowi kościół, od zarania dziejów ewangelicki. Przy Bogu stoi jak ptak, który choć czuje drżenie gałęzi, nie przestaje śpiewać, wie bowiem, jak twierdzi św. Jan Bosko, że ma skrzydła.

Panie, pomagaj i błogosław Cioci na dalsze lata jej życia!

Barbara Baworowska – siostrzenica

mo., fot.Iwona Orawska

Related Images: