Miesięczne archiwum: Listopad 2010

Ambasador Królestwa Szwecji gościem Parafii Ewangelickiej w Świdnicy

Długo oczekiwana wizyta ambasadora Szwecji w Kościele Pokoju rozpoczęła się uroczystym śniadaniem w Cafe 7. Do stołu wraz z przedstawicielem Królestwa Szwecji zasiedli gospodarze świątyni: ks. proboszcz Waldemar Pytel oraz Bożena Pytel, a także zaproszeni goście: Wojciech Murdzek, prezydent miasta, Zygmunt Worsa, starosta świdnicki oraz Ryszard Wawryniewicz, wicestarosta świdnicki.

Przy aromatycznej kawie i specjalnie na tę okazję upieczonym chlebie Dag Hartelius wypytywał o funkcjonowanie parafii, prowadzone inwestycje oraz planowane projekty. W końcu goście przekroczyli próg świątyni, którą ambasador znał dotychczas z publikacji i filmów dokumentalnych. Goście wysłuchali krótkiego koncertu organowego w wykonaniu Marcina Armańskiego, kantora Kościoła Pokoju. O wnętrzu świątyni z pasją opowiadał ks. Pytel. Podkreślał zaangażowanie i wsparcie Szwedów nie tylko przy wydaniu pozwolenia na budowę kościoła, ale także w sam wystrój świątyni.  

– To bardzo ciekawe, że mamy wspólną historię. Kościół Pokoju jest po prostu fantastyczny – nie ukrywał zachwytu ambasador. – Jeszcze dzisiaj wieczorem będę pisał o Świdnicy na swoim blogu.To już pewne, że tutaj wrócę. Będę myśleć o współpracy. Sprawdzimy także czy istnieje możliwość wsparcia finansowego dla Kościoła Pokoju ze strony fundacji szwedzkich – zapewnił Dag Hartelius.

Życzeniem gościa było także odwiedzenie gospodarstwa rolnego, dlatego też droga do Wrocławia wiodła przez Panków. Na koniec wizyty ambasador, podczas przejażdżki bryczką, podziwiał uroki polskiej wsi.

A oto co po wizycie ambasadora Szwecji powiedział ks. Waldemar Pytel:

Cieszę się, że doszło do wizyty Pana Ambasadora, która miała mieć miejsce o wiele wcześniej, bo ponad rok temu. Jednak ze względu na aurę nie doszła do skutku. Jest to już niepisaną tradycją, że od jakiegoś czasu każdy z ambasadorów Królestwa Szwecji odwiedza Kościół Pokoju. Nie ukrywam, że i ja często bywam w ambasadzie z okazji różnych świąt czy uroczystości. Historia Świątyni Pokoju pokazuje, jak przeszłość można znakomicie połączyć z teraźniejszością. Mam również nadzieję na dalszą, wymierną współpracę ze Szwecją.

za https://www.kosciolpokoju.pl

 

II Dni Reformacji. Bonhoeffer we wrocławskim ratuszu.

W ostatnie dni października, już po raz drugi we Wrocławiu, odbyły się Dni Reformacji zorganizowane wspólnie przez parafię luterańską Opatrzności Bożej, Ewangelikalną Wyższą Szkołę Teologiczną oraz Społeczność Chrześcijańską. W programie znalazły się m.in. nabożeństwo reformacyjne z udziałem przedstawicieli kościołów i wspólnot protestanckich, koncert hip-hopowy w wykonaniu zespołu Mocsquad i Mc Kola oraz wzruszający film Sophie Scholl – ostatnie dni. Główną uroczystością II Dni Reformacji było jednak osłonięcie popiersia Dietricha Bonhoeffera w we wrocławskim ratuszu, w Galerii Sławnych Wrocławian. 

Wrocławskie Dni Reformacji swą ideą nawiązują do początków Reformacji w mieście. A dotarła ona tu bardzo wcześnie. Już 21 października 1523, zaledwie 6 lat po Reformacji Marcina Lutra, odbyło się pierwsze nabożeństwo ewangelickie we wrocławskim kościele Marii Magdaleny, które poprowadził ks. dr Jan Hess. W krótkim czasie Wrocław stał się miastem w przeważającej części ewangelickim. To, co było znaczące w owych pierwszych dniach Reformacji wrocławskiej, poza całą sferą doktrynalną, to troska o drugiego człowieka tak w wymiarze edukacji, opieki medycznej, jak i działalności charytatywnej. Mieszkańcy Wrocławia, w tym duchowni, przechodzący na luteranizm niejednokrotnie sprzedawali swoje szaty liturgiczne i klejnoty, a uzyskane środki finansowe przeznaczali na pomoc biednym, bezdomnym, chorym, pozbawionym opieki. Zbudowano m.in. szpital i szereg przytułków, założono szkoły publiczne, ufundowano stypendia dla biednych, ale zdolnych uczniów. Było to świadectwo wiary, która obok doktryny powinna być codziennością życia człowieka. 

Protestantyzm wywarł znaczący wpływ na rozwój przedwojennego Wrocławia, jego życie akademickie, społeczne, kulturowe. Dobrze jest pamiętać o przeszłości, która ukształtowała to miasto i o tradycji, którą w jakimś sensie kontynuujemy i nie chcemy, aby została zapomniana – mówi prof. Wojciech Szczerba, rektor Ewangelikalnej Wyższej Szkoły Teologicznej. 

W duchu tej idei organizatorzy Dni Reformacji już po raz drugi nawiązali współpracę z Wrocławskim Hospicjum dla Dzieci, dzięki czemu przez cały czas trwania imprezy kwestowano i zbierano ofiary na rzecz chorych dzieci. 

Życie w odpowiedzialności za drugiego człowieka, stanowiło także esencję uroczystości odsłonięcia popiersia Dietricha Bonhoeffera w ratuszu wrocławskim oraz sesji naukowej poświęconej temu wybitnemu teologowi ewangelickiemu, który w czasie II Wojny Światowej zaangażował się w ruch oporu przeciwko Hitlerowi. Zapłacił za to najwyższą cenę, skazany na śmierć i stracony, na miesiąc przed zakończeniem wojny, w obozie koncentracyjnym we Flossenburgu. Oba wydarzenia przebiegały pod hasłem „Nic nie jest warte życia, oprócz miłości” (D. Bonhoeffer), a wzięli  w nich udział m.in. bp Jerzy Samiec – zwierzchnik Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP, ewangeliccy biskupi diecezjalni: bp Paweł Anweiler z diecezji cieszyńskiej, bp Tadeusz Szurman z diecezji katowickiej oraz jako gospodarz bp Ryszard Bogusz z diecezji wrocławskiej. Obecny był również bp Hans Wilhelm Pietz biskup regionalny z Kościoła Ewangelickiego Berlina Brandenburgii i Śląskich Górnych Łużyc, a władze miejskie reprezentował przewodniczący Jacek Ossowski.  – Dietrich Bonhoeffer w pełni zasłużył na to, by znaleźć się w tutejszym ratuszu wśród tak wybitnych postaci jak pisarz Ferdinand Lassalle, męczennica Edith Stein, poeta Karl von Holtei, fizyk i laureat nagrody Nobla Max Born – mówił uczestniczący w uroczystości konsul generalny Republiki Federalnej Niemiec Benhard Brasack 

Odsłonięte popiersie, autorstwa Tomasza Rodzińskiego, zostało wykonane, z marmuru śląskiego, jak wszystkie rzeźby wybitnych Wrocławian. Fundatorem jest Dietmar Ehrig z Berlina, który osobiście dokonał odsłonięcia – Gdy przed kilkoma laty rozmawiałem z Dietmarem Ehrigiem o planach uhonorowania Bonhoeffera, on powiedział mi, że ten urodzony we Wrocławiu teolog jest mu niezwykle bliski i chętnie wesprze nasz pomysł – mówił Janusz Witt, przewodniczący polskiej sekcji Międzynarodowego Towarzystwa Bonhoefferowskiego 

Dni Reformacji zakończyły się nabożeństwem z okazji Święta Reformacji – 31 października –  w ewangelickim kościele Opatrzności Bożej. Znakiem ekumenicznych czasów stał się fakt, że w nabożeństwie uczestniczył m.in. metropolita wrocławski kościoła rzymskokatolickiego abp Marian Gołębiewski. – W takie święto jak dziś nie sposób uciec od refleksji Nat czasem, który był pełen napięcia. Reformatorzy podjęli próbę reformy Kościoła, ale miało to swoje konsekwencje – podzielona Europa, wojna chłopska, która wybuchła wbrew intencjom Marcina Lutra czy Wojna 30-letnia, podczas której katolicy i protestanci wydzierali sobie kościoły… – powiedział w swym wystąpieniu. – To już jednak przeszłość, w tej chwili wyzwaniem dla ewangelików, katolików, prawosławnych i chrześcijan innych denominacji są: ateizm, laicyzm, sekularyzm – dodał hierarcha. Zaś bp Ryszard Bogusz, w wygłoszonym kazaniu, w którym wiele miejsca poświęcił trwającej Dekadzie Reformacji przygotowującej ewangelików na całym świecie do obchodów 500-lecia Reformacji, zacytował słowa byłego zwierzchnika Ewangelickiego Kościoła Niemiec bp. Wolfganga Hubera Dekada nie będzie festynem nostalgii, ale świętem wiary i chrześcijańskiej wolności.  

Tekst.: mo, zdjęcia: Marcin Petkowicz 

 

Reformacyjny Zjazd Młodzieży 2010

W dniach 29-31. października 2010 roku w Szczecinie odbył się Reformacyjny Zjazd Młodzieży zorganizowany przez tamtejszą Parafię Ewangelicko-Augsburską. Wydarzenie to przybliża poniższa relacja:

Przyzwyczailiśmy się już do diecezjalnych młodzieżowych spotkań adwentowych i pasyjnych. Tym razem młodzi ludzie spotkali się w ramach Święta Reformacji. Nie było nas wielu, ale w diasporze stawia się na jakość. Przyjechali do nas przyjaciele z Karpacza, Jeleniej Góry i Wrocławia.

Nasz weekend rozpoczął się w piątkowy wieczór kolacją i zabawami integracyjnymi, które pozwoliły nam się dobrze poznać i pobawić. Późnym wieczorem ks. Sikora zakończył dzień refleksją biblijną na temat słów Jezusa: ja jestem drzwiami. Młodzi ludzie szukają sensu własnego życia, poszukują odpowiedzi na najważniejsze życiowe pytania, stają przed różnymi drzwiami, które kryją czasem swoją tajemnicę, wzbudzają ciekawość. Niestety otwieranie nie wszystkich drzwi jest dla człowieka korzystne, za niektórymi kryje się rozczarowanie, nieszczęście i poważne problemy. Jezus jest drzwiami do zbawienia, szczęścia  i sensu życia.

W sobotę dopołudnia najpierw ks. Sławek opowiedział o drzwiach wittenberskich, okolicznościach wystąpienia ks. dra Marcina Lutra, jego odwadze i determinacji. Reformator może być przykładem dla młodzieży w poszukiwaniu prawdy, która jest zawarta Piśmie Świętym. Później był czas refleksji nad obecnym stanem kościoła ewangelickiego. Młodzież pracowała w grupach nad tezami z reformami obecnego stanu kościoła. Zebrane wnioski przybiliśmy do symbolicznych wittenberskich drzwi. Tezy dotyczyły przede wszystkim formy nabożeństwa, które powinny być, zdaniem młodzieży, bardziej dynamiczne, z większą ilością radosnej muzyki i śpiewu, krótsze z ciekawszymi, bardziej dostosowanymi do życia kazaniami. Młodzież miała również zastrzeżenia wobec komfortu przeżywania nabożeństwa. Przeszkadzają im niewygodne ławki i zimno w okresie zimowym. Ks. Sławek zwrócił młodzieży uwagę, że oni również już teraz powinni czuć się odpowiedzialnymi za swoje parafie, nie powinni tylko oczekiwać zmian, ale sami wnosić powinni pozytywne ożywienie. Niestety, często młodzież nie wykorzystuje swojego wielkiego potencjału i są bardzo biernymi wiernymi.

Po południu pojechaliśmy nad Jezioro Szmaragdowe, gdzie najpierw zwiedzaliśmy bunkry, a później podzieliliśmy się na dwie grupy i bawiliśmy się w podchody. Wspaniałe alejki w szczecińskim lesie okazały się zupełnie zbyteczne, ponieważ młodzież znalazła wiele „alternatywnych dróg”. Po świetniej zabawie wróciliśmy do Międzynarodowego Centrum Studiów i Spotkań im. Dietricha Bonhoeffera.

Wieczorem jeszcze raz pracowaliśmy nad naszymi drzwiami. Tym razem był czas na refleksję nad swoim życiem. Każdy z nas przybił do drzwi tezy związane z koniecznością zreformowania własnego życia. Oby Bóg pomógł nam te zmiany wprowadzić w życie. Po wieczornej modlitwie był jeszcze czas na kolejną dobrą, wspólną zabawę i długie, wieczorne rozmowy.

W niedzielę młodzież najpierw udzieliła wywiadu lokalnej telewizji, następnie wzięła udział w uroczystym nabożeństwie z okazji Pamiątki Reformacji. W Kościele Świętej Trójcy stały „wittenberskie drzwi” z młodzieżowymi tezami.

Mam nadzieję, że weekend w Szczecinie przyczyni się do zreformowania młodego życia uczestników zjazdu.