Śp. ks. Dariusz Lik urodził się 7 października 1967 roku w Szczecinie. W latach 1986-1991 studiował teologię ewangelicką na Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej w Warszawie. Praktyki przedordynacyjne odbywał w parafiach w Krakowie i Nowym Sączu. Po zdaniu I egzaminu kościelnego wraz z sześcioma magistrami teologii został ordynowany na księdza 24 lipca 1993 roku w Zabrzu. Ordynacji dokonał bp Jan Szarek, w asyście ks. Romana Miklera i ks. Piotra Gasia.
W latach 1993-1994 był wikariuszem parafii w Krakowie. Od lipca roku 1994 został mianowany wikariuszem parafii w Zielonej Górze. W roku 1997 został mianowany jej proboszczem-administratorem, a w roku 2004 wybrany na proboszcza parafii.
W latach 1998 – 2003 był proboszczem-administratorem parafii w Gorzowie Wlkp. W latach 1996-2008 był diecezjalnym duszpasterzem młodzieży diecezji wrocławskiej.
Śp. ks. Dariusz Lik przez kilka lat zmagał się z ciężką chorobą onkologiczną. Pozostawił żonę i córkę.
Ostatnie pożegnanie ks. Dariusza Lika.
22 stycznia 2022 r. w ewangelicko-augsburskim Kościele Jezusowym w Zielonej Górze odbyło się ostatnie pożegnanie zmarłego 16 stycznia 2022 r. długoletniego duszpasterza zielonogórskich ewangelików ks. Dariusza Lika. W nabożeństwie pogrzebowym oprócz najbliższej rodziny i Zborowników, uczestniczyli przyjaciele i znajomi, zielonogórzanie różnych wyznań, w tym kilkudziesięciu duchownych ewangelickich ze wszystkich diecezji Kościoła i zagranicy. Obecni byli też przedstawiciele Kościołów członkowskich Polskiej Rady Ekumenicznej oraz licznie zgromadzone duchowieństwo rzymskokatolickie z diecezji zielonogórsko-gorzowskiej i diecezji zgorzeleckiej.
Podczas nabożeństwa śpiewane były ulubione pieśni ks. Lika i odczytywane fragmenty Pisma, które miały dla niego szczególne znacznie. Na ołtarzu – oprócz pamiątkowego zdjęcia – leżał egzemplarz Nowego Testamentu otwarty na 11. rozdziale Listu do Hebrajczyków, który ks. Lik czytał do ostatnich chwil życia, a gdy już sam nie mógł, tekst biblijny odczytywała mu małżonka Grażyna.
Liturgię nabożeństwa prowadził biskup diecezji wrocławskiej ks. Waldemar Pytel, wikariusz zielonogórskiej parafii ks. Marek Bożek, ks. Cezary Królewicz z Lubania oraz ks. radca Edwin Pech z Karpacza.
Kazanie wygłosił biskup Kościoła ks. Jerzy Samiec, który przywołał rozważanie śp. ks. Dariusza Lika przygotowane przez niego na tekst przed zdaniem II egzamin kościelny. W kazaniu zatytułowanym, „Chrystus zachęca nas do wytrwałego i czujnego oczekiwania na Jego ponowne przyjście” ks. Lik pisał m. in.: „Dzień naszej śmierci czasem nadchodzi powoli w sposób dostrzegalny, kiedy rozwija się choroba, a czasem niespodziewanie, nagle. Możemy umrzeć w czasie snu, a jednocześnie być znalezieni jako ci, którzy czuwali.”
Nawiązując do słów ks. Lika, jego walki z nowotworem i skomplikowanych dróg życia, bp Samiec przypomniał, że nawet jeśli lekarze nie dawali ks. Likowi zbyt wiele nadziei, ciągle nastawiony był na życie. – Wierzył, że będzie mu dane żyć i głosić Słowo. Mówił mi, że jeśli zostanie pozbawiony możliwości głoszenia Słowa to jego życie nie ma sensu. W ubiegłym roku przyjechałem do Zielonej Góry na spotkanie z parafianami. Mówiliśmy o trudnej sytuacji w zborze. Proboszcz, mimo wyniszczającej choroby, stawał do służby, nie chciał przejść w stan spoczynku. Otrzymał do pomocy młodszego kolegę. W niedzielę, 16 stycznia o g. 9:04 ks. Darek przy pomocy żony zadzwonił do mnie już skrajnie osłabiony. Chciał się pożegnać, prosił o błogosławieństwo, prosił, by pożegnać kolegów-duchownych. Wieczorem zmarł – mówił biskup Kościoła, przypominając również wyrazy uznania i solidarności, jakie ks. Lik otrzymywał od ludzi w Kościele i poza nim. – Nierzadko, mimo trudnej sytuacji, sam niósł pomoc, niczego nie oczekując w zamian. Był duszpasterzem – dodał biskup.
Żegnając ks. Lika w imieniu diecezji wrocławskiej, w której służył przez 25 lat, bp Waldemar Pytel przypomniał determinację duchownego w zwiastowaniu Słowa Bożego. – Słuchając Darka, mogliśmy zawsze odczuwać, że nie zależy mu na retoryce, podziwianiu go, ale na szczerości zwiastowania. Wierzył w to, co mówił. Sam, niejednokrotnie składał świadectwo, że to jakim jest człowiekiem i ukształtowanym księdzem to jedynie bezgraniczna łaska i miłość Boża – mówił bp Pytel.
Biskupi przypomnieli niecodzienną drogę ks. Lika, który urodzony w rodzinie nominalnie ewangelickiej, wychowywany był bezreligijnie. W rodzinnym Szczecinie zetknął się z ks. radcą Piotrem Gasiem, który otoczył ks. Lika opieką duszpasterską, ochrzcił go i później wspierał w decyzji podjęcia studiów teologicznych w Warszawie.
Bp Waldemar Pytel podziękował szczególnie ordynariuszowi rzymskokatolickiej diecezji zielonogórsko-gorzowskiej bp. Tadeuszowi Lityńskiemu, który przez lata materialnie i duchowo wspierał ks. Dariusza Lika. Po śmierci ks. Lika, bp Lityński wystąpił z propozycją zorganizowania nabożeństwa pogrzebowego w dużym kościele Najświętszego Zbawiciela (do 1946 r. kościół ewangelicki), jednak zdecydowano się na pożegnanie w kościele luterańskim, gdzie przez dekady ks. Lik służył zielonogórskiej parafii.
W imieniu PRE ks. Lika pożegnał ks. Stanisław Stawowczyk z Kościoła polskokatolickiego, a pozdrowienia w imieniu Kościoła rzymskokatolickiego przekazał ks. dr Tadeusz Kuźmicki, diecezjalny referent ds. ekumenizmu. Słowa pocieszenia ze strony Kościołów ewangelikalnych skierował pastor Marek Majewski z Kościoła Bożego w Chrystusie. W imieniu Rady Parafialnej przemówił kurator Juchan Łychmus, a podziękowania małżonki i pozostałej rodziny odczytał ks. Marek Bożek.
Liturgia pogrzebowa kontynuowana była na cmentarzu komunalnym w Zielonej Górze. Ks. Lika pożegnali wotami biblijnymi przedstawiciele wszystkich diecezji Kościoła i duszpasterstwa wojskowego.
Błogosławieństwa końcowego udzielił bp Jerzy Samiec.
tekst: DB
zdjęcia: Dariusz Biczyński (na profilu Facebookowym parafii zielonogórskiej)
Wspomnienie śp. ks. Dariusza Lika
za: twitter.com/luteranie_wroc i luteranie.pl

W organizację spotkania zaangażowała się również bardzo mocno Diecezja Wrocławska Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w Polsce i Parafia Ewangelicko-Augsburska w Lubaniu. Trzy dni świąteczne, na które organizatorzy czekali trzy lata (ze względu na pandemię) upłynęły pod hasłem von Wegen – o drogach. Ewangeliczne nauczanie o wspólnej drodze uczniów i Chrystusa było motywem przewodnim rozważań, kazań i dyskusji towarzyszących Dniom Kościoła. Mimo zapowiadanego deszczu i burz dopisała nie tylko słoneczna pogoda. Spotkanie odbywało się w atmosferze radości, gościnności otwartości i pełnego zaangażowania uczestników. W sposób szczególny Dni Kościoła okazały się być nie tylko inicjatywą regionalną, ale nabrały charakteru otwarcie ekumenicznego, międzynarodowego i transgranicznego. Most na Nysie łączył oba państwa i części miasta, zapraszając Polaków do udziału w uroczystościach. Wśród wielu miejsc, stanowisk i paneli dyskusyjnych był czas na zacieśnianie relacji z przedstawicielami innych Kościołów i organizacji kościelnych.


Proboszcz lubańskiej Parafii Ewangelickiej prowadził na moście staromiejskim łączącym Zgorzelec z Görlitz dyskusję o partnerstwie Diecezji Wrocławskiej oraz Kościoła Ewangelickiego Śląskich Górnych Łużyc zapraszając do niej bpa seniora Ryszarda Bogusza. Prowadził również spotkanie o współczesnych podziałach w społeczeństwie i doświadczeniach w Polsce w tym zakresie. Współtworzył też modlitwę na rozpoczęcie i zakończenie bloków tematycznych na Moście Staromiejskim. Część bloków tematycznych tłumaczył.
Ks. Cezary Królewicz wziął również udział w dwóch panelach dyskusyjnych w Starej Synagodze w Görlitz. Pierwszy zatytułowany „Kto tu właściwie mieszka?” – Tożsamości łużyckie, który prowadził ks. Jörg Michel. Dyskutowali: Dr. Lars-Arne Dannenberg z Königsbrück serbołużycki superintendent Christoph Rummel, Hodźij/Göda oraz ks. Cezary Królewicz delegowany do Rady Wspierającej Pracę Duszpasterską wśród Łużyczan i Wendów Synodu Kościoła Ewangelickiego Berlina Brandenburgii i śląskich Górnych Łużyc.
Drugim panelem dyskusyjnym zatytułowanym „Za lasem nie ma nic więcej” – kościelne doświadczenia z pogranicza kierował również ks. Michel. Dyskutowali: ks. Christoph Otto z Eichwege, dr Hartmut Leipner z Cottbus, przedstawicielka Parafii Löbau-Zittau oraz ks. Cezary Królewicz. Lubańscy ewangelicy brali udział w licznych wydarzeniach i spotkaniach na terenie całego miasta Görlitz.



Jako prawnik stara się też o zastąpienie w Polsce instytucji ubezwłasnowolnienia na rzecz wspieranego podejmowania decyzji. Jest też współautorką programu szkolenia self-adwokatów – osób z niepełnosprawnością intelektualną występujących we własnym imieniu, co skutkuje wzmocnieniem ich samooceny i rozwoju osobistego.