Dzienne archiwum: 9 maja 2014

Tadeusz Różewicz spoczął w Karpaczu

We wtorek, 29 kwietnia br. urna z prochami Tadeusza Różewicza spoczęła zgodnie z wolą poety na cmentarzu ewangelicko-augsburskim w Karpaczu, przy kościele Wang. Swój duchowy testament Tadeusz Różewicz złożył kilka lat temu w Muzeum Sportu i Turystyki w Karpaczu. Na początku nabożeństwa żałobnego treść dokumentu odczytał Zbigniew Kulik, dyrektor muzeum, towarzysz poety w czasie wspólnych wędrówek po Karkonoszach, osobisty fotograf Zmarłego i jego przyjaciel:

Moja ostatnia wola i prośba, jest moim pragnieniem, aby urna z moimi prochami została pogrzebana na cmentarzu ewangelicko-augsburskim przy kościele Wang w Karpaczu Górnym. Proszę też miejscowego pastora, aby wspólnie z księdzem kościoła rzymsko-katolickiego (którego jestem członkiem przez chrzest św. i bierzmowanie) odmówił odpowiednie modlitwy. Pragnę być pochowany w ziemi, która stała się bliska mojemu sercu, tak jak ziemia gdzie się urodziłem. Może przyczyni się to do dobrego współżycia tych dwóch – rozdzielonych wyznań i zbliży do siebie kultury i narody, które żyły i żyją na tych ziemiach. Może spełni się marzenie poety, który przepowiadał, że „Wszyscy ludzie będą braćmi”. Amen.

W pogrzebie udział wzięli m.in. żona Wiesława Różewicz, najbliższa rodzina, przyjaciele oraz wielu miłośników twórczości wielkiego poety. Wśród zgromadzonych w świątyni Wang byli także minister kultury Bogdan Zdrojewski oraz Olgierd Łukaszewicz, aktor i prezes Związku Artystów Scen Polskich.

Samo nabożeństwo miało charakter ekumeniczny. Prowadził je proboszcz parafii ewangelicko-augsburskiej ks. Edwin Pech, a towarzyszył mu ks. Zenon Stoń, proboszcz parafii rzymskokatolickiej w Karpaczu. Po wspólnej modlitwie ks. Zenon Stoń przeczytał fragment Psalmu 23 i fragment Ewangelii św. Mateusza mówiący o błogosławieństwach, a kazanie wygłosił ks. Edwin Pech.

Gospodarz parafii mówił: „Tadeusz Różewicz w swojej ostatniej woli i prośbie wyraził pragnienie, że jego pochowanie w ziemi, w której zakochał się w wieku 75 lat, może przyczynić się to do dobrego współżycia dwóch rozdzielonych wyznań i zbliży do siebie kultury i narody, które żyły i żyją na tych ziemiach. Oraz, że może spełni się przepowiednia, że wszyscy ludzie będą braćmi”. Ks. Edwin Pech mówił też o uczniach zmierzających do Emaus. „Podobnie jak w ich życiu, tak i w życiu wielu współczesnych ludzi pojawiają się pytania, rozmowy, wątpliwości. Nie wszystko to, co jest związane z Jezusem, jest dla nich zrozumiałe. Nie widzą dobrze rzeczywistości. Nie rozpoznają idącego z nim Jezusa. Potrzebują dialogu. Potrzebują słowa, potrzebują przykładu”. Wspomniał przy tym o szukaniu przez Tadeusza Różewicza drogi do Chrystusa, która wiodła również przez świątynię Wang. Był tu wielokrotnie, podobnie jak wiele razy stał przy grobie swojego przyjaciela Henryka Tomaszewskiego – założyciela wrocławskiego Teatru Pantomimy. „To właśnie tutaj, a także w każdym kościele chrześcijańskim, Pan Jezus przychodzi do nas ze swoim słowem. Tutaj daje w czasie Komunii świętej swoje Ciało i Krew. Aby mogły nam się otworzyć oczy i abyśmy mogli Go poznać. Abyśmy mogli przeczytać i zrozumieć Jego przykazanie, wolę i prośbę: „Miłujcie się wzajemnie”, „Bądźcie braćmi dla siebie”, „zbliżajcie kultury i narody do siebie” – mówił ks. Edwin Pech.

Druga część żałobnej uroczystości miałą miejsce na przykościelnym cmentarzu. Oprócz księży jako jedyny zabrał tam głos minister Bogdan Zdrojewski. „Trzeba być wielkim poetą i skromnym człowiekiem, aby z dala od narodowych panteonów wybrać to miejsce na spoczynek. Miejsce bliżej nieba, miejsce gdzie panu Tadeuszowi postronni nie będą zbyt często zawracać głowy. Patrząc na dwa portrety Tadeusza Różewicza pochodzące z bardzo różnego okresu widzę tego samego człowieka. Człowieka dobrego, mądrego, człowieka ciekawego życia. Człowieka, który umiał zadawać niezwykle ważne pytania i umiał także na nie odpowiadać. Odpowiadał na nie tak, jakbyśmy mieli od niego otrzymać kolejne myśli do nas adresowane, ale pełne różnego rodzaju rozterek” – powiedział minister kultury.

Uroczystość żałobna zakończyła się wspólnym zmówieniem modlitwy „Ojcze nasz”, pieśnią „Pod Twą obronę” i złożeniem urny z prochami Tadeusza Różewicza w cmentarnej ziemi.

Tadeusz Różewicz przeżył 92 lata, zmarł we Wrocławiu 24 kwietnia. Był wybitnym poetą, dramaturgiem, prozaikiem i scenarzystą. Laureatem wielu odznaczeń, nagród i tytułów doktora honoris causa.

Czytaj również: Kazanie pogrzebowe (ks. Edwin Pech)

Wspomnienia o poecie

Relacja fotograficzna ks. Waldemara Wesołowskiego

Relacja filmowa: FILM

Relacja fotograficzna na stronie parafii Wang – Miasto Karpacz

za www.luteranie.pl