Miesięczne archiwum: Czerwiec 2010

Spotkanie w HeringsdorfDas Treffen in Heringsdorf

W dniach 24-26.06.2010 roku w miejscowości Heringsdorf po niemieckiej stronie wyspy Uznam odbyło się spotkanie Rady Diecezjalnej Diecezji Wrocławskiej Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP z kierownictwem Kościoła Pomorskiego Niemiec. W spotkaniu udział wziął również zwierzchnik Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP ks. bp Jerzy Samiec. Tematem rozmów było podsumowanie dotychczasowych działań w ramach partnerstwa Ewangelickiego Kościoła Pomorza z Diecezją Wrocławską i Diecezją Wielkopolsko-Pomorską Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP oraz plany na przyszłość. W czasie spotkania zaprezetowane zostały dwa wykłady poświęcone dziełu Filipa Melanchtona. W czasie uroczystego nabożeństwa wprowadzeni zostali w urząd członkowie Komisji d/s wzajemnych kontaktów. Z Polski z ramienia dwóch diecezji są to: ks. Sławomir Sikora ze Szczecina, ks. Wojciech Froehlich ze Słupska, ks. Janusz Staszczak i p. Długosz z Koszalina. Do obsadzenia pozostają jeszcze dwa miejsca z Gorzowa Wlkp.

Relacja na stronie internetowej Kościoła Ewangelickiego Pomorza

 

Heringsdorf (mt). Seit 1999 gibt es den Partnerschaftsvertrag zwischen der Evangelisch-Augsburgischen Kirche in Polen und der Pommerschen Evangelischen Kirche. Seit dem 24.-26. Juni dieses Jahres aber ist bekannt, wo das Paradies dieser Partnerschaft liegt – nämlich auf der Insel Usedom. In Heringsdorf findet die diesjährige Kirchenleitungsbegegnung der beiden Kirchen statt, zu der sich gleich drei Bischöfe aufgemacht haben: Jerzy Samiec, der leitende Bischof der Lutheraner aus Warschau, Ryszard Bogusz, Bischof der Diözese Wroclawska aus Breslau, und natürlich der gastgebende Bischof Dr. Hans-Jürgen Abromeit aus Greifswald. Die Tagung, von der gemeinsamen Arbeitsgruppe beider Kirchen vorbereitet und gestaltet, führt mit einem polnischen Vortrag (Jerzy Sojka aus Warschau) und einem deutschen Referat (Dr. Volker Gummelt aus Greifswald) in die Bedeutung Philipp Melanchthons für unsere beiden Kirchen ein. Lebhafte Debatten folgen jeweils. Ist Melanchthon ein „Ökumenist“? So schlägt es der polnische Systematiker vor, denn Melanchthons Ziel war die Einheit der Kirche in der Wahrheit. Dafür hat er mit allen geredet und gerungen und gebetet – oft mit denen, die anders dachten und glaubten als er. „Ökumen ist“ oder nicht – diesen Geist brauchen wir heute, wenn wir dem Paradies wieder näher kommen wollen, meint Landespfarrer Tuve. Das und überhaupt alles übersetzt Pfarrer Wojciech Froehlich – vielleicht der gefragteste Mann der drei Tage, fehlerfrei hinüber und herüber, polnisch und deutsch.

Ein Ausflug über die Insel mit den Stationen Golm, Wasserschloss und Kirche Mellenthin sowie Schlossberg Usedom schärft den Blick für die gemeinsame Geschichte unserer Völker. Die Zeit wird aber auch genutzt, um die letzten beiden Jahre unserer Partnerschaft auszuwerten, sich dankbar, fröhlich und humorvoll zu erinnern. Zum Beispiel daran, wie drei polnische Pfarrer aus Slupsk, Koszalin und Stettin am 3. Februar 2010 durch Schneestürme bis Greifswald fahren, um den Wechsel im pommerschen Ökumenepfarramt mitzuerleben und mitzugestalten (während aus Greifswald und Umgebung Absagen wegen der gefährlichen Wetterlage eintreffen). Oder an die Einführung von Bischof Jerzy Samiec in Warschau am 6. Januar des Jahres, bei der Bischof Dr. Abromeit beteiligt ist. Oder an die Einweihung des neuen Gemeindehauses in Koszalin vor drei Jahren mit Margot Käßmann – die ist freilich (noch?) nicht aus Pommern…Und Pläne für die Zukunft werden geschmiedet. Einladung zum Erntedank nach Warcino. Einladung zum Ökumenischen Kirchentag Vorpommern am 3.9.2011 nach Greifswald. Gemeinsames Chorfestival Pommern/Schweden/Polen in Koszalin? Gemeinsame Theologiestudierenden-Rüste? Vielleicht gar ein neues evangelisches polnisch-sprachiges Pfarramt auf dem Gebiet der PEK in Grenznähe? Gegenseitige Synodenbesuche! Und was ganz Verrücktes: Im Jahr 2011 tagen am gleichen Wochenende im Herbst eine der drei Fusionssynoden der Nordkirche und die Synode der Diözese Wroclawska in Heringsdorf/Usedom und in Misdroj/Wollin– nur eine kurze Schiffsreise voneinander entfernt. Wäre das nicht die Gelegenheit für ein Treffen im Paradies? Es ist Samstagmorgen. Ein Abendmahlsgottesdienst steht am Ende der Tagung. Die Heringsdorfer Kirche ist schon für eine Hochzeit am Nachmittag geschmückt. Bischof Dr. Abromeit predigt – über die Vertreibung aus dem Paradies – den Sündenfall! Und über das Bekenntnis der Schuld, das zu Vergebung führen kann und den Weg ins Paradies wieder frei macht. Die neue gemeinsame Arbeitsgruppe wird für ihren Dienst gesegnet. Brot und Wein werden geteilt, ein Zeichen des Friedens geben wir uns, „Friede soll mit uns sein“ singen wir – polnisch und deutsch.

Beim Abschied aber wiederholt Bischof Ryszard Bogusz, was er schon am Beginn der Tagung gesagt hat: „Es ist hier wie im Paradies!“ Und er meint damit nicht nur die Sonne und das Meer, das wunderbare Essen und die langen Nächte auf der Terrasse der Strandvilla Bethanienruh, die zweisprachigen Andachten. Das Paradies ist uns näher gekommen, Polen und Deutschen, in den Tagen in Heringsdorf! (30.6.2010)

Matthias Tuve https://www.kirche-mv.de

 

Zjazd Młodzieży Diecezji Wrocławskiej

Profesor Miodek, Luter Party, City Games
czyli Zjazd Młodzieży Diecezji Wrocławskiej
 

Ponad 6o osób wzięło udział w Zjeździe Młodzieży Diecezji Wrocławskiej, który odbył się we Wrocławiu w dniach 18-20 czerwca br. Delegaci ze Szczecina, Gorzowa Wlkp., Jeleniej Góry-Cieplic, Lubania, Świdnicy, Jawora oraz Wrocławia brali udział w programie, który trwał od piątkowego wieczoru, przez całą sobotę, do niedzielnego nabożeństwa. Na różnorodny w formie i przekazie program składały się m.in.: spotkanie z prof. Janem Miodkiem – znanym polskim językoznawcą, Luter Party, spacer pt. „Protestancki Wrocław”, rejsy statkiem wycieczkowym po Odrze oraz fabularna gra miejska City Games. 

Luter Party 

– Mamy nadzieję, że czas spędzony we Wrocławiu, choć niedługi, da możliwość zawiązania nowych znajomości i przyjaźni, które nie zakończą się wraz z wyjazdem z naszego miasta – mówił, rozpoczynając zjazd, ks. Marcin Orawski – jeden z gospodarzy i organizatorów spotkania. Wzajemne poznanie się oraz integracja grupy były celami, dla których już na początku, bo w piątkowy wieczór, zostało zorganizowane Luter Party. Przygotowane przez wrocławskich studentów gry na rozpoznawanie imion i zainteresowań, były nie tylko dobrą zabawą, ale pozwoliły na szybkie poznanie wielu nowych osób. W dalszej części zabawy młodzież miała możliwość wyboru pomiędzy licznymi grami planszowymi, zręcznościowymi, słuchaniem muzyki, oglądaniem filmu itp. Na parafialnym podwórku rozpalony został grill, z którego można było cały czas korzystać. 

„U Luteran”  czy „u Luteranów” 

Spotkanie w wybitnym językoznawcą języka polskiego – prof. Janem Miodkiem było jednym z najważniejszych wydarzeń drugiego dnia zjazdu. Profesor Miodek poprowadził prelekcję na temat wpływu języka biblijnego na kulturę i sposób postrzegania świata przez współczesnych ludzi. – Żyjemy wszyscy pod wpływem metafory trzech wzgórz: Kapitolu, Akropolu i Golgoty. Pierwsze dało prawo, drugie filozofię i naukę demokracji, a trzecie etykę – mówił profesor.   

W wystąpieniu, które toczyło się przede wszystkim wokół metafory ostatniego wzgórza, profesor wymienił liczne przykłady religijnych pojęć i metafor, które nie tylko weszły do świeckiego języka, ale także wpłynęły na nasze rozumienie etyki i moralności. Należą do nich m.in. „wdowi grosz”, „od Annasza do Kajfasza”, trąba jerychońska itp. 

Po zakończonym wystąpieniu młodzież miała możliwość zadania profesorowi kilku pytań. Pytano m.in. o to, czy język religijny może być „na czasie”, tzn. jak tłumaczyć teksty biblijne, by brzmiały współcześnie, a jednocześnie nie traciły swego przesłania i sfery sacrum? 

Niestety, nierozstrzygnięty został problem prawidłowości używania sformułowania „u luteran” czy „u luteranów”. – Słowniki języka polskiego zalecają formę „u luteranów” – mówił profesor, ale dodał – Należy jednak z szacunkiem odnosić się do sformułowań zwyczajowych, które funkcjonują w obrębie jakiejś społeczności, czego przykładem jest używanie zwrotu „u luteran”. Nie ma w tym przypadku jasnych zasad gramatycznych, mówimy więc u Amerykanów, u Hiszpanów, a jednocześnie u Rosjan. 

– Wyrażając wdzięczność za dzisiejszy wykład i spotkanie z młodzieżą ewangelicką, chciałbym podziękować także za optymizm pana profesora, wyrażony w zdaniu, że „świat idzie ku lepszemu” – powiedział na zakończenie prowadzący spotkanie ks. Marcin Orawski. – Dziś gdy wokół słyszymy, że świat się stacza i zdąża ku katastrofie, taki optymizm jest niezwykły – dodał. 

Rejsy statkami i edukacyjny spacer 

Popołudniowy program rozpoczął się od dwóch rejsów statkiem wycieczkowym po Odrze. Do obu statków wsiadło łącznie 68 uczestników. Niestety wysoki poziom wody nie pozwolił na popłynięcie wcześniej planowaną trasą wokół Ostrowa Tumskiego, ale i tak 45-minutowe rejsy w kierunku wrocławskiego ZOO były przyjemnymi wycieczkami i miły popołudniowym odpoczynkiem. 

Po zakończeniu rejsów grupę przejęła przewodniczka miejska – Anna Oryńska. – Zapraszam wszystkich na plenerową opowieść o historii pierwszych ewangelików wrocławskich, ludzi wykształconych i niezwykłych, którzy wywarli widoczny do dzisiaj wpływ na kulturę naszego miasta – powiedziała przewodniczka i poprowadziła grupę od Ostrowa Tumskiego przez Zakład Narodowy im. Ossolińskich, kościół Marii Magdaleny, wrocławski rynek, po cerkiew prawosławną i otwartą niedawno po remoncie Synagogę pod Białym Bocianem. 

City Games 

To ostatni punkt sobotniego programu. Celem gry było niekonwencjonalne poznawanie Wrocławia poprzez wykonywanie zadań. Młodzież została podzielona na sześć grup. Miejsca startu dla każdej grupy zostały wyznaczone gdzie indziej: pod pręgierzem, przy uniwersytecie, przy kamienicach Jaś i Małgosia, przy kościele ewangelickim, na Placu Jana Pawła II oraz przy słynnej wrocławskiej Mleczarni. 

Zadaniem grup było przemieszczanie się po mieście tak, aby na godz. 21.30 dotrzeć w okolice Hali Stulecia. Po drodze uczestnicy mieli wykonać punktowane zadania, takie jak: zapytanie Wrocławian, co sądzą o niewymiarowych schodach w przejściu świdnickim? Gdzie na Ostrowie Tumskim znajduje się Kluskowa Brama? Albo dowiedzieć się jaką rolę dla współczesnych Wrocławian pełni pręgierz? 

Po dotarciu wszystkich grup na miejsce i uhonorowaniu zwycięzców przyszedł czas na ostatnią tego dnia atrakcję – udział w multimedialnym pokazie fontanny na pergoli przy Hali Stulecia. 

Nabożeństwo młodzieżowe i piknik 

Diecezjalny Zjazd Młodzieży zakończył się uroczystym nabożeństwem w kościele Opatrzności Bożej, które prowadzone było według liturgii młodzieżowej. Zespół studentów prowadzący śpiew dbał przez cały zjazd, aby młodzież poznała pieśni, które później były śpiewane w czasie nabożeństwa. W śpiew chętnie włączyli się wrocławscy wierni, dla których młodzieżowe pieśni i liturgia nie są już nowością. Kazanie wygłosił ks. Sławomir J. Sikora ze Szczecina. – Wyrażam wielką wdzięczność za zorganizowanie tego zjazdu, choć ze strony duszpasterskiej mam pewną obawę, że młodzież tak dobrze czuła się w waszym mieście, że zaczyna wspominać o chęci uczenia się, pracy i zamieszkania we Wrocławiu – powiedział. 

W czasie nabożeństwa odbyła się uroczystość wręczenia świadectw z nauczania kościelnego dla wrocławskich uczniów. Świadectwa uczniom szkół podstawowych, gimnazjów oraz najmłodszym uczestnikom Szkółki Niedzielnej wręczali: bp Ryszard Bogusz, Iwona Orawska oraz ks. Marcin Orawski. 

– Z nauką jest jak z wiosłowaniem pod prąd. Skoro tylko zaprzestaniesz pracy, zaraz spycha cię do tyłu – przytoczył słowa Beniamina Brittena bp Ryszard Bogusz i dodał – W mijającym Roku Szkolnym jedni wiosłowali lepiej, inni trochę gorzej, niektórych może zaczęło spychać nieco do tyłu, ale tak czy inaczej dziś wszyscy oczekują wakacyjnego odpoczynku.  

Nabożeństwo było okazją do złożenia podziękowań wielu osobom, które w ciągu Roku Szkolnego, często bezinteresownie, prowadziły w parafii różnorodne zajęcia z dziećmi, młodzieżą i osobami dorosłymi. Słowa szczególnego podziękowania zostały skierowane pod adresem zespołu wrocławskich studentów, którzy nie tylko włożyli wiele pracy w przygotowanie diecezjalnego zjazdu młodzieży, ale przez cały rok regularnie przygotowywali wieczorne nabożeństwa młodzieżowe. – Bez zaangażowania zespołu studentów i wielu osób współpracujących nie byłoby możliwe zorganizowanie zjazdu młodzieży, nie byłoby regularnych nabożeństw młodzieżowych i cotygodniowych spotkań. Bardzo wam za to dziękuję – mówił ks. Marcin Orawski

Po nabożeństwie większość uczestników spoza Wrocławia wyruszyła w podróż powrotną. Wrocławianie spotkali się jeszcze na corocznym pikniku w parku Ewangelickiego Centrum Diakonii i Edukacji im. ks. Marcina Lutra. Niestety, kropiący deszcz nie napawał optymizmem, a niektórych zniechęcił już na początku. Po kilkudziesięciu minutach przestało jednak padać i ponad pięćdziesięcioosobowa grupa mogła bez przeszkód grillować, grać w piłkę nożną, rozmawiać, odpoczywać. 

Piknik zakończył się około 19.30, ponieważ niektórzy nie zdążyli wcześniej oddać głosu w wyborach prezydenckich, a lokale wyborcze zamykano o godz. 20.00. 

 Tekst: mo. Zdjęcia: Marcin i Iwona Orawscy, Anna Pawlukanis, ks. Dawid Mendrok. 

 

no images were found

Koncert chóru i orkiestry Celebrate

W środę 5. maja 2010r. zorganizowany był w Kościele Świętej Trójcy Parafii Ewangelicko – Augsburskiej w Szczecinie koncert chóru i orkiestry „Celebrate” z Holandii. Idea powołania chóru i orkiestry powstała w rodzinie Contze w 1984 roku w Rotterdamie. Chór i orkiestra Celebrate przez wiele lat współpracował z chrześcijańską grupą Continentals Singers. Odbył 12 tournee udając się do Rosji, Estonii, Litwy, Łotwy, Polski, Białorusi, Czech, Rumunii, Węgier, Niemiec i Francji. W orkiestrze gra 28 instrumentalistów, a chór składa się z 22 osób. Dyrektorem i dyrygentem grupy jest Aad Contze. W repertuarze grupy są chrześcijańskie utwory począwszy od jazzu do muzyki klasycznej. W czasie wieczoru pokazano również pantomimę oraz współczesny taniec.

Koncert zorganizowany został pod hasłem „Dajmy im nadzieję”. W przerwie koncertu ks. Sławomir Sikora odwołał się do tragedii w Smoleńsku. Wiele razy w ostatnim czasie milczeliśmy przed Bogiem, płakaliśmy i prosiliśmy o wsparcie dla zasmuconych rodzin i zborów. Tym razem przede wszystkim dziękowaliśmy Bogu za świadectwo wiary i oddanie się w miłości drugiemu człowiekowi duchownych, którzy również zginęli w katastrofie lotniczej. Prowadzący koncert przeczytał o każdym z duchownych wspomnienia tych, którzy ich znali. Na koniec koncertu zebrano pieniądze, które zostały przekazane dzieciom ze szczecińskiego hospicjum, aby w ten sposób kontynuować dzieło wiary czynnej w miłości poprzez dawanie nadziei tym, którzy tego bardzo potrzebują.

Przy okazji kieruję słowa szczególnego podziękowania dla pastora Henryka Kowalińskiego ze zboru Betezda Kościoła Zielonoświątkowego w Szczecinie za wszelki trud organizacyjny, którego się podjął w związku z zaproszeniem „Celebrate” do Szczecina.

ks. Sławomir Janusz Sikora

 

Ewangelicki cmentarz i pierwsza na świecie cukrownia

W Moczydlnicy Dworskiej koło Wołowa na Dolnym Śląsku został odrestaurowany mały cmentarz ewangelicki, całkowicie zrujnowany po II wojnie światowej. Głównym sponsorem było przedsiębiorstwo Südzucker Polska S.A, a stało się tak m.in. dlatego, że na zapomnianym przez wiele lat cmentarzu został kiedyś pochowany Franz Karl Achard (1753-1821) – budowniczy pierwszej na świecie cukrowni pozyskującej cukier z buraków cukrowych. Uroczystość otwarcia cmentarza, której organizatorem był Urząd Miejski w Wołowie odbyła się w piątek 28 maja. 

Franz Karl Achard był przedsiębiorcą ewangelickim – przypomniał podczas uroczystości bp Ryszard Bogusz i dodał – W duchu etyki protestanckiej dbał nie tylko o rozwój swojej fabryki, ale wybudował także na miejscu szkołę. 

Choć uroczystość miała mieć charakter ekumeniczny, to niestety mimo zaproszenia, nie pojawił się na niej żaden przedstawiciel duchowieństwa rzymskokatolickiego. Religijną część prowadzili więc tylko duchowni ewangeliccy: bp Ryszard Bogusz i ks. Marcin Orawski

– Przez wiele lat mieliśmy przekonanie, że coś z tym miejscem trzeba zrobić – mówiła zastępczyni burmistrza Wołowa Barbara Broszkiewicz – Cieszymy się, ze dzięki mecenatowi Südzucker Polska udało się temu miejscu przywrócić godność

– Cmentarz w Moczydlnicy Dworskiej podzielił smutny los setek cmentarzy ewangelickich na Dolnym Śląsku, z których większość nadal pozostaje zrujnowana. Dziś jednak możemy wyrazić radość i nadzieję, że to miejsce może stać się jednym z symboli przywracania pamięci, która nie powinna zaginąć. – podkreślił bp Bogusz

W uroczystości oprócz władz samorządowych i kierownictwa firmy Südzucker Polska wzięła udział kilkudziesięciu osobowa grupa byłych mieszkańców Wołowa i okolic. – Ta kraina istniała tylko w mojej wyobraźni, wraz z siostrami wymyślałyśmy scenariusze bajek, których akcja toczyła się w tym miejscu, gdzie mieszkała kiedyś moja mama – mówiła jedna z byłych mieszkanek, która po wojnie musiała opuścić rodzinne strony i zamieszkać w Niemczech. 

Opiekę nad odrestaurowanym cmentarzem przejęła na siebie Szkoła Podstawowa w Starym Wołowie. – Mamy nadzieję, że kolejne pokolenia, będą mogły zobaczyć taki cmentarz, jaki wygląda on dzisiaj – mówiła wiceburmistrz Broszkiewcz, a prezes zarządu Südzucker Polska dr Rainer Schechter podkreślił: – Zwykle na cmentarzu towarzyszy nam smutek i żałoba, w dzisiejszym dniu towarzyszą nam zupełnie inne emocje

mo.

no images were found

Franz Karl Achard (ur. 28 kwietnia 1753 w Berlinie, zm. 20 kwietnia 1821 w Wołowie) − chemik, fizyk i biolog, jego najważniejszym dokonaniem było odkrycie metody produkcji cukru z buraków. 

Był synem francuskiego pastora ewangelickiego Maxa Guillaume Achard’a i Marguerite Elisabeth (z domu Rouppert). Studiował fizykę i chemię w Berlinie. Jego ojczym zainteresował go problemem rafinacji cukru. W wieku 20 lat Achard wstąpił do “Koła Przyjaciół Nauk Przyrodniczych”, gdzie spotkał Andreasa Sigismunda Marggrafa, dyrektora wydziału fizycznego Królewskiej Akademii Nauk w Berlinie. Achard interesował się wieloma dziedzinami, w tym meteorologią, elektrycznością i ciążeniem, a także wiele publikował w językach: niemieckim i francuskim. 

Achard stał się ulubieńcem króla Prus, Fryderyka II, którego informował o swoich badaniach dwa razy w tygodniu. W 1776 roku Achard został członkiem Królewskiej Akademii Nauk w Berlinie, a po śmierci Marggrafa w 1782 otrzymał jego dyrektorskie stanowisko. 

Za dokonania Acharda, dotyczące aklimatyzacji tytoniu w Niemczech, król pruski uhonorował go dożywotnią rentą w wysokości 500 talarów. 

Achard zainteresował się odkryciem Marggrafa z roku 1747 (o zawartości cukru w burakach) i na tej podstawie opracował metodę uzyskiwania cukru z tej rośliny. Począwszy od 1789 roku zaczął uprawiać różne zawierające cukier rośliny w swojej posiadłości Caulsdorf pod Berlinem. Najbardziej wydajne okazały się buraki cukrowe i z tego powodu Achard skupił się na selekcji ich najlepszych odmian. Pożar zniszczył zabudowania w Caulsdorfie i dlatego swoje doświadczenia Achard kontynuował w posiadłości Französisch Buchholz. 

W 1801 roku, z pomocą króla Prus Fryderyka Wilhelma III, Achard uruchomił pierwszą na świecie cukrownię we wsi Konary koło Wołowa na Dolnym Śląsku. Już w następnym roku cukrownia przetworzyła 400 ton buraków, uzyskując wydajność 4%. Wkrótce powstały nowe cukrownie, które zbudowali studenci Acharda, Johann Gottlob Nathusius i Moritz Freiherr von Koppy. Później cukrownie powstały w Czechach, Augsburgu, a w 1811 roku we Francji. 

Angielscy handlarze cukru trzcinowego oferowali Achardowi 200 000 talarów, aby oświadczył, że produkcja cukru z buraków jest niemożliwa, ale Achard odmówił. Tani cukier z buraków szybko sprawił, że cukier przestał być zamorskim towarem luksusowym i stał się dostępny dla każdego. 

W 1794 roku Achard zbudował pierwszy w Niemczech telegraf optyczny, łączący podberlińską miejscowość Spandau i zamek Bellevue. 

Pozbawiony talentu do robienia interesów Achard w 1815 roku doprowadził swoje cukrownie do bankructwa (przyczyniło się do tego także kilka pożarów). Umarł, zapomniany i w biedzie, w Wołowie. Jego grób znajduje się na cmentarzu koło wsi Moczydlnica Dworska. Cukrownie, dzieło jego życia, jednak dalej powstawały we Francji i stamtąd idea ta powróciła do Niemiec, gdzie ponownie zaczął je budować Matthias Christian Rabbethge

Źródło: Wikipedia

Konfirmacje 2010 w Diecezji Wrocławskiej

Konfirmacja w Lubaniu

9.05.2010 – Niedziela Rogate

Ślubowanie konfirmacyjne złożyli:

Konrad Smoliński, Nikola Buczyńska, Ernest Smoliński i Kornel Wojtowicz

Konfirmował: ks. prob.  Cezary Królewicz

Konfirmacja w Legnicy

6.06.2010 – 1. Niedziela po Trójcy Świętej

Ślubowanie konfirmacyjne złożyli:

Grzegorz Lulczyk i Norbert Nowicki

Konfirmował: ks. prob.  Dariusz Madzia

     Konfirmacja w Karpaczu

6.06.2010 – 1. Niedziela po Trójcy Świętej

Ślubowanie konfirmacyjne złożyła:

Patrycja Wegner

Konfirmował: ks. prob.  Edwin Pech

 

  

Konfirmacja w Żarach

30.05.2010 – Niedziela Trójcy Świętej

Ślubowanie konfirmacyjne złożyli:

Maksymilian Staniszewski, Malwina Woźnica i Filip Pietraszko

Konfirmował: ks. prob.  Andrzej Dębski

   

Konfirmacja w Jeleniej Górze – Cieplicach

30.05.2010 – Niedziela Trójcy Świętej

Ślubowanie konfirmacyjne złożyli:

Joanna Stanik, Mateusz Czechowicz, Ewelina Sibilska, Wiktor Zajczenko

Konfirmował: ks. prob.  Sebastian Kozieł